Już dziś dołącz do akcji #nieprzepraszamzakarmieniepiersią!

Szukaj

Gadżety i pomoce dla mam karmiących

BOBOCO, 17 styczeń 2019
Gadżety i pomoce dla mam karmiących

Zostałaś Mamą? A może została nią kobieta z Twojego bliskiego otoczenia – siostra, kuzynka, przyjaciółka, koleżanka? Gratulacje! Zaczyna się nowy rozdział życia zapoczątkowany pojawieniem się na świecie małej istotki. To prawdziwy rollercoaster, ale chyba żadna Mama nie zamieniłaby go na nic innego :)

Jesteście już w domu, prezenty dla malucha piętrzą się, goście walą drzwiami i oknami, żeby przywitać małą istotkę na świecie. Ale… czy pamiętamy o dzielnej Mamie? Mamie w połogu, której hormony szaleją, jak nigdy przedtem. Mamie, która chwilami jest ostoją spokoju, ale chwilami płacze bez powodu. Mamie, która skupiona jest na noworodku i zamartwia się czy na pewno wszystko jest ok, czy na pewno nie jest głodny? Jeśli karmi piersią dodatkowo zastanawia się – jak zmierzyć ilość mleka z piersi? Czy tam na pewno coś leci? A może powinnam podać butelkę? Czy to normalne, że karmienie tak boli?

Pytań jest tyle, ile jest Mam. Jedno jest pewne – początki nie są łatwe. Są pełne radości, ale i wątpliwości. Poniżej staram się odrobinę ułatwić początki macierzyństwa odpowiadając na pytanie – co jest mi potrzebne do karmienia piersią?

Fot. Pixabay

Gadżety i pomoce dla mam karmiących

Doradca Laktacyjny

To chyba najlepszy pomysł na rozwianie wątpliwości związanych z laktacją. Pozazdrościć kobietom, które dobrą pomoc laktacyjną otrzymują już w szpitalu! Jednak z doświadczenia własnego i znajomych Mam śmiem twierdzić, że są to jednostkowe przypadki. Poza tym miejsce i czas nie zawsze sprzyja skupieniu się na poradach laktacyjnych – oswajamy się z Maluchem, martwimy się czy na pewno oddycha, czy jest zdrowy, nakarmiony i przewinięty. Proza życia zaczyna się po powrocie do domu. I tu pomoc laktacyjna moim zdaniem jest niezbędna. Dobry doradca rozwieje wszelkie wątpliwości dotyczące karmienia piersią, sprawdzi czy dziecko jest dobrze przystawiane, wytłumaczy o co chodzi we wskaźnikach skutecznego karmienia i pomoże uniknąć wielu problemów w Waszej drodze mlecznej. Doradzi też alternatywne sposoby karmienia i oceni czy potrzebne są dodatkowe pomoce (jak np. nakładki na sutki). We Wrocławiu doradca, którego z czystym sumieniem mogę polecić to p. Sylwia Jeż. Pediatra i mama ósemki dzieci wykarmionych własną piersią. To tylko potwierdza, że p. Sylwia dysponuje wiedzą nie tylko teoretyczną, ale również praktyczną. Przy okazji należy jej się ogromny szacunek za lata cierpliwości dla takiej gromadki :) Jeśli znacie godnych polecenia doradców z Waszego miasta, polećcie ich w komentarzu. Taka baza na pewno przyda się innym Mamom!

Laktator

W szkole rodzenia położna bardzo polecała nam szybki zakup laktatora, ale myślę, że jest to indywidualna sprawa. Na rynku znajdziecie wiele modeli laktatorów – od ręcznych do w pełni zautomatyzowanych, na jedną lub dwie piersi, przenośne lub stacjonarne. Za namową położnej zdecydowałam się na model Medela Swing i mimo ceny – nie żałuję. Pomógł mi rozkręcić laktację po cesarskim cięciu jeszcze w trakcie pobytu w szpitalu. Jest łatwy w użytkowaniu i w czyszczeniu. Po powrocie do domu pomógł w skompletowaniu zapasów na wyjścia bez dziecka – inna sprawa, że zapasy zostały wykorzystane do kąpieli, bo trafiło mi się dziecko nieakceptujące mleka z żadnego innego źródła niż pierś ;) Kiedy już myślałam, że laktator więcej mi się nie przyda – przyszedł z pomocą przy redukcji karmień, aby odciągnąć pokarm do uczucia ulgi. Z perspektywy czasu stwierdzam, że laktator niezbędny nie jest, ale potrafi ułatwić życie. Szczególnie, jeśli planujecie wyjścia bez dziecka – na uczelnię, do pracy czy spotkanie ze znajomymi. Specyfikacje Medela Swing znajdziesz TUTAJ!.

Woreczki do przechowywania pokarmu

Jeśli odciągasz mleko to potrzebujesz czegoś do jego przechowywania. Na rynku jest oczywiście mnóstwo propozycji – pojemniczki, butelki, woreczki, które podłączysz do laktatora, itp. Jeśli masz zamiar odciągać, najlepiej wybrać najtańsze woreczki, do których możesz przelać odciągnięte mleko. Pamiętaj o podpisaniu ilości i daty odciągania oraz o prawidłowym przechowywaniu pokarmu. Hafija przygotowała w tym temacie bardzo przydatną infografikę, którą możesz wydrukować i powiesić na lodówce. Znajdziesz ją TUTAJ.

Wkładki do karmienia piersią

NIEZBĘDNE! Na początku w każdej ilości. Okres użytkowania wkładek dla każdej kobiety jest inny i zależy od czasu potrzebnego na  ustabilizowanie laktacji. U niektórych będzie to kilka miesięcy, w moim przypadku było to około roku. Wkładki laktacyjne najlepiej dobrać do własnych potrzeb – na rynku dostępnych jest ich wiele – jednorazowe, wielorazowe, małe, duże, przyklejane, wkładane, z małą lub większą powierzchnią klejącą. Mnie najlepiej sprawdziły się wkładki firmy Lansinoh – choć nie najtańsze, najlepiej chłonęły i trzymały się na swoim miejscu. Jako alternatywy używałam też wkładek Babydream, ale te miały tendencję do przesuwania się z racji małej powierzchni klejącej. Proponuję kupić po małej paczce każdej firmy i przetestować, które sprawdzą się najlepiej i są najbardziej ekonomiczne. Jak już znajdziecie wkładki dla siebie, polecam zamawianie większych ilości z aptek internetowych lub serwisów aukcyjnych dla obniżenia kosztów.

Fot. Pixabay

Fotel do karmienia piersią

Dla niektórych niezbędny, dla innych nie. Na pewno ułatwia życie przy początkach karmienia. Pytanie – czy młoda mama może sobie pozwolić na wydatek i zagospodarowanie miejsca dla fotela? Czy fotel znajdzie swoje miejsce w mieszkaniu po zakończeniu karmienia? Długo zastanawiałam się nad jego kupnem i postanowiłam poczekać i sprawdzić czy jest mi rzeczywiście niezbędny – zbyt wiele rzeczy w mieszkaniu to jednak więcej sprzątania ;) Na początku karmiłam siedząc na narożniku z użyciem poduszki do karmienia, podpierając rękę na „podłokietniku” zrobionym z poduszek. Bardzo wygodne rozwiązanie imitujące fotel. Problemem dla mnie był brak podnóżka, ale szybko można go rozwiązać podkładając pod nogę mały stołek czy zgrzewkę butelek z wodą (jakże niezbędną przy karmieniu!). Z biegiem czasu podłokietnik, podnóżek i poduszka przestały być niezbędne i koniec końców fotel do karmienia okazał się niepotrzebny. Czy z perspektywy czasu bym się na niego zdecydowała? Chyba jednak nie, ale wynika to bardziej z aranżacji salonu i mieszkania i niechęcią do zbędnych wydatków :)

Woda

Niezbędna! Każdego dnia pochłaniałam hektolitry. Nie dość, że pomaga w nawodnieniu organizmu, to ma również pozytywny wpływ na ilość mleka w piersiach. Same plusy!

Poduszka do karmienia

Bardzo ułatwia karmienie i wymusza bardziej wyprostowaną pozycję Mamy podczas karmienia, co pozwala uniknąć problemów bólowych. Najlepiej sprawdziła się twardsza poduszka z gąbki – zbyt miękkie mogą nie być zdrowe dla małego kręgosłupa.

Odzież do karmienia

Jeśli nie planujesz wychodzenia z domu – można sobie podarować. Jednak chyba każda z nas po opanowaniu karmienia prędzej czy później ma ochotę na wyjście „do ludzi”. Coraz więcej miejsc publicznych i restauracji zapewnia wygodne miejsce umożliwiające nakarmienie malucha w spokoju. Chociaż nigdy nie wiadomo, czy niemowlę wytrzyma do momentu dotarcia w takie miejsce i czasem trzeba karmić tu i teraz – znam to! Z pomocą przychodzą nasze bluzki i sukienki do karmienia, którą z łatwością dobierzesz do codziennej lub bardziej eleganckiej stylizacji.

Chusta do karmienia piersią

Na rynku istnieją chustki/osłonki do karmienia, jednak nigdy nie miałam konieczności ich użycia. Nie wyobrażałam sobie okrywać dziecka wielką chustą, która (mam wrażenie) ogranicza dopływ powietrza. Jednak są dzieci, które trudno nakarmić w miejscu publicznym, bo rozprasza je światło czy dźwięki otoczenia. W takich sytuacjach przyda Ci się bluzka do karmienia piersią BOBOCO z kolekcji CLASSIC, której wierzchnią warstwę możesz użyć właśnie jako osłonki.

Wsparcie

Wsparcie ze strony męża czy rodziny jest nieocenione! Moją udaną drogę mleczną zawdzięczam przede wszystkim Mężowi, który wybrał się ze mną na wizytę do doradcy laktacyjnego. W stresie nie wyniosłam z niej zbyt wiele, ale Mąż bacznie obserwował jak prawidłowo przystawiać i zapamiętał wszystkie wskazówki z wizyty. Po powrocie do domu przypominał co robić, a czego nie i przede wszystkim zachowywał stoicki spokój, który bardzo mi pomógł w odzyskaniu własnego spokoju. Wiele razy słyszałam później od niego oburzenie po usłyszeniu bzdur na temat laktacji od znajomych ojców ;) 

Fot. Pixabay

 

Liczę, że ten wpis choć trochę ułatwi Ci początki karmienia i usystematyzuje ogrom wiedzy dostępnej obecnie w Internecie. A może jest coś, co Tobie pomogło i bez czego nie wyobrażasz sobie życia mamy karmiącej?

Autor: Marta

Zobacz także: Jak przygotować się do karmienia piersią?



Wszystkie treści na blogu mają jedynie charakter informacyjny i nie mogą zastępować profesjonalnej porady medycznej, położniczej, laktacyjnej, psychologicznej, prawniczej, pediatrycznej ani żadnej innej.


Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów